Reklama
A A A

Urządzenia elektryczne

Domowa instalacja elektryczna jest zasilana prądem elektrycznym prze­miennym o napięciu 220 voltów. Przy prawidłowym użytkowaniu urządzeń elektrycznych nie wystę­puje niebezpieczeństwo porażania elektrycznego. Należy jednak pamię­tać o tym, że w pewnych warun­kach (np. wilgoć, zła izolacja, uszko­dzenia mechaniczne itp.) może na­stąpić przepłynięcie — „przebi­cie" — prąciu elektrycznego, co mo­że stać się przyczyną porażenia. Dla własnego bezpieczeństwa oraz dla własnej wygody należy przypomnieć sobie zasady działania urządzeń elektrycznych. Wbrew pozorom, ob­sługa i naprawa domowych urzą­dzeń elektrycznych nie jest trudna, a wszystkie prace konserwacyjne można wykonać przy użyciu pros­tych narzędzi. Ze względu na praktyczne zasto­sowania interesują nas trzy najważ­niejsze zjawiska fizyczne, które wy­stępują przy przepływie prądu elek­trycznego, a mianowicie: wydziela­nie się ciepła, świecenie i przycią­ganie stali (żelaza) przez elektroma­gnes. Wyłączywszy takie urządzenia, jak: telewizor, radio, kalkulator elektroniczny, świetlówkę, wszystkie domowe urządzenia elektryczne dzia­łają z wykorzystaniem tych zjawisk. Prąd elektryczny przepływając przez drut oporowy powoduje jego silne nagrzewanie (grzałka w pralce, grzejnik w suszarce do włosów itp.). Drut oporowy-żarnik w żarówce jest podgrzewany do tak wysokiej tem­peratury, że wysyła światło. Jednak w celu zasilania żarnika 1 (rys. 21) prądem elektrycznym musi być za­mknięty obwód elektryczny. A więc prąd z elektrowni płynie jednym przewodem do żarnika w żarówce, a drugim przewodem odpływa z ża­rówki do elektrowni Aby ułatwić wyszukiwanie ewentualnych usterek i przerw w zasilaniu, możemy in­stalację zasilającą podzielić na „ma­łe obwody". Na przykład prąd z gniazda wtykowego 8 poprzez kołek wtyczki 9 płynie przewodem U do dolnego styku żarówki 2. Podgrze­wając żarnik 1 prąd płynie z po-"Totem do metalowej obsady 4, przez wyłącznik 6 i przewód 5 do drugiego kolka wtyczki 9 i gniazda wtykowego 8. Gniazdo 8 jest zasilane przez złą­cza tablicy licznikowej lub bez­piecznikowej 10. Jeden z przewodów zasilających jest przeprowadzony przez bezpiecz­nik. Zadaniem bezpiecznika jest przerwanie dopływu prądu elektrycz­nego w chwili nadmiernego jego po­boru. Zamiast niepraktycznych bez­pieczników topikowych-jednorazo­wych — obecnie coraz częściej sto­suje się bezpieczniki automatyczne. Zasadę działania takiego bezpieczni­ka przedstawiono po prawej stronie rys. 21. Ze styku kołkowego 14 prąd płynie poprzez uzwojenia elektromagnesu J6 oraz zwarte styki 13 do złącza gwintowanego 15 i przewodu siecio­wego 12. Grube uzwojenia elektro­magnesu 16 przepuszczają pTąd za­silający wszystkie domowe urządze­nia elektryczne. Jeśli jednak przez bezpiecznik przepłynie nadmiernie duży prąd, to elektromagnes tak sil­nie przyciągnie kotwicę 17, że ta zwolni zaczep blokujący przycisk 18. Przycisk 18 pod działaniem własnej sprężyny „wyskoczy", co spowoduje rozłączenie styków J3 i przerwanie przepływu prądu. Po usunięciu przyczyny przeciąże­nia sieci wystarczy wcisnąć do opo­ru przycisk główny 18, co spowo­duje ponowne zwarcie styków 13 i zasilanie prądem instalacji elek­trycznej. Jeżeli marny zamiar wyłączyć za­silanie sieoi, nie potrzeba wówczas całego bezpiecznika wykręcać z obu­dowy, lecz wystarczy nacisnąć mały czerwony przycisk blokujący 19, znajdujący się na czołowej stronie korpusu bezpiecznika. Bezpieczniki automatyczne mają na czołowej stronie guzika 18 poda­ną moc w amperach (najczęściej 10 lub 16 amperów). We własnym za­kresie można obsługiwać te wszyst­kie urządzenia elektryczne, które nie są elementami wbudowanymi w ściany mieszkania. W żadnym przy­padku nie można dokonywać ja­kichkolwiek połączeń lub zmian w systemie doprowadzenia energii elek­trycznej do tablicy licznikowej lub bezpiecznikowej, jak również w sa­mej tablicy. Przeróbka przewodów pod tynkiem powinien wykonać wy­kwalifikowany elektromonter. W >nowych mieszkaniach domowa instalacja elektryczna (rys. 22) jest przeprowadzona całkowicie w tynku ścian i jest niedostępna z zewnątrz. Ewentualnie w celu kontroli są je­dynie dostępne puszki rozgałęźne na ścianach w punktach krzyżowania się przewodów. W puszkach JO i 12 znajdują się złącza rozgałęźne, od których przewody rozprowadzają prąd elektryczny do opraw oświetle­niowych (lamp) lub gniazd wtyko­wych. Domowa instalacja elektryczna jest zwykle wykonana w ten sposób, że oprawy oświetleniowe (lampy) są włączone do oddzielnego obwodu, wszystkie gniazda wtykowe nato­miast do drugiego obwodu i są za­bezpieczone oddzielnymi bezpiecz­nikami na tablicy licznikowej lub bezpiecznikowej. Wynikałoby z tego, że w tynku powinny znajdować się cztery przewody: dwa do opraw oświetleniowych oraz dwa do gniazd wtykowych. W rzeczywistości wy­starczą trzy przewody, co wyjaśnia schemat na rys. 22. Jeden przewód 16, tzw. zerowy, połączony jest ze wszystkimi punktami odbioru. Prze­wód 6 natomiast, przyłączony do bezpiecznika 4, zasila wszystkie oprawy oświetleniowe (lampy), prze­wód 7 przyłączony do bezpiecznika 5 zasila wszystkie gniazda wtykowe. Licznik kilowatogodzin i jest po­łączony przewodami 2 z głównym pionem energetycznym 3. Żarówka 8 w przedpokoju zapali się po załączeniu wyłącznika ścien­nego 9, a żarówka 11 w pokoju — po załączeniu wyłącznika ścienne­go 15. Prąd elektryczny do gniazd wty­kowych 13 i 14 jest doprowadzany w sposób ciągły (bez wyłącznika w obwodzie). Ze względu na to, że do wszystkich gniazd wtykowych przy­łączamy odbiorniki o większej mo­cy (jak np. chłodziarka domowa, pralka, telewizor itp.), obwód z przewodem 7 zabezpieczamy bez­piecznikiem 5, np. 16 A, a drugi obwód z przewodem 6 — bezpiecz­nikiem 4, np. 10 A. Znajomość układu przewodów elektrycznych pod tynkiem okaże się bardzo przydatna podczas wykuwa­nia i wiercenia otworów w ścia­nach. Zanim przystąpimy do wier­cenia otworów w ścianie należy sprawdzić, czy nie uszkodzimy prze­wodu sieci elektrycznej. Unikajmy wiercenia ściany w pionowym pasie nad gniazdami wtykowymi i wy­łącznikami ściennymi (patrz sche­mat na rysunku 22) oraz w pa­sie poziomym pomiędzy puszkami rozgałęźnymi 10 i 12. W nowym bu­downictwie często przewody siecio­we są umieszczane pod tynkiem na złączu dużych płyt, z których zesta­wiane są ściany lub sufity. Na cienkich wewnętrznych ścian­kach działowych pomiędzy poszcze­gólnymi pokojami bardzo często przewody są przeciągnięte na wylot przez ściankę. Na ściankę 17 (rys. 22) zamiast przeciągać przewody od pu­szki rozgałęźnej 12 przewody mogą być przeciągnięte poziomo od gniaz­da wtykowego 13 do gniazda wty­kowego 18 w drugim pokoju. Po zdobyciu większego doświad­czenia można we własnym zakresie wymieniać uszkodzone gniazda wty­kowe i niesprawne wyłączniki ścien­ne. Wyłączniki ścienne są osadzone w ścianie przez zakleszczenie w puszce wyłącznikowej za pomocą zaczepów 1 i 2 (rys. 23). Końce tych zaczepów w miarę wkręcania wkrętów la i Ja rozchylają się, jak oznaczono strzał­kami na rysunku, zaczepiając ząb­kami za wewnętrzną ściankę puszki wyłącznikowej 3. Jeżeli czołowa płytka 4 odsunęła się od powierz­chni ściany, należy wówczas nieco odkręcić wkręty la i Ja (o dwa, trzy obroty), następnie silnie przy­cisnąć płytkę 4 do ściany 3. Ciągle przyciskając płytkę wkręcamy rów­nomiernie oba wkręty la i 2a. Jeżeli wymieniamy wyłącznik ścienny na nowy. należy ostrożnie odsuwać płytkę od ściany, aby nie połamać przewodów 6 i 7. Przewody aluminiowe są bardzo kruche i po wielokrotnym przegięciu mogą po­pękać. Podstawową zasadą, której należy przestrzegać, jest całkowite odłącze­nie od sieci urządzenia elektryczne­go, które zamierzamy naprawiać. Nieostrożność czy lekkomyślność mo- sem (roztworem chlorku cynku), lecz tylko kalafonią lub specjalną pastą. Zależnie od przeznaczenia koń­cówkę przewodu przed jej zaluto-waniem wyginamy w kształcie za­czepu 6 lub pętli 7. Do zamocowa­nia we wtyczce przedstawionej na że nas tu bowiem kosztować zbyt drogo. Napięcie elektryczne 220 V (110 V) może w pewnych przypad­kach spowodować śmiertelne pora­żenia. Jak wiemy, odbiornik elektryczny działa tylko wtedy, gdy obwód elektryczny jest zamknięty (rys. 24). Prąd np. ze styku 1 płynie przez przewód 2 i zamknięty wyłącznik 3 oraz przewód 4 do styku 5. Włókno w żarówce 6 żarzy się tylko wtedy, gdy prąd płynie przez styk 7 i prze­wód 8 z powrotem do styku 9 (i sie­ci). Kierunek przepływu prądu jest tu obojętny, jak również jest obo­jętny punkt wbudowania włączni­ka 3, który może być umieszczony np. w obwodzie 8. Co należy jednak zrobić, jeśli mi­mo naciśnięcia wyłącznika 3 żarów­ka się nie zaświeci? Przede wszyst­kim należy odłączyć obwód żarówki od sieci przez wyłączenie bezpiecz­ników, po czym rozpocząć spraw­dzanie za pomocą zwykłej baterii i żarówki do latarki elektrycznej. Z obwodu „bateria-żarówka" wy­prowadzamy dwa długie przewody, z których jeden jest zakończony wtyczką 10, a drugi uchwytem szczękowym („krokodylkiem") 11. Krokodylek zaczepiamy do styku 1, a wtyczką 10 dotykamy kolejno: do styku 3a (żarówka 12 pali się, a więc przewód 2 nie jest uszko­dzony); do styku 3b (żarówka pali się, a następnie gaśnie po wyłączeniu wyłącznika 3 lub odwrotnie, więc wyłącznik nie jest uszkodzony); do styku 5, aby sprawdzić prze­wód 4. Z kolei krokodylek 11 przełączamy do styku 9, a wtyczkę JO zwieramy ze stykiem 7, przez co sprawdzamy przewód 8. Gdzie tkwi błąd i przerwa w obwodzie? Najczęściej przerwa na­stępuje pomiędzy stykami 5 i 7 a trzonkiem żarówki. Należy wówczas drobnoziarnistym papierem ścier­nym oczyścić utlenione części trzon­ka, wytrzeć do sucha i dopasować wygięcie blaszek oprawki 5 i 7 tak. aby były one silnie dociśnięte do cylindrycznej części trzonka i środ­kowego styku trzonka żarówki. Jeżeli stwierdzimy, że przyczyną przerwy w obwodzie elektrycznym jest mechaniczne uszkodzenie prze­wodu, należy wyciąć część przewo­du, w której nastąpiło to uszkodze­nie. Na końcówce skróconego prze­wodu J (rys. 25) należy usunąć izo­lację po uprzednim lekkim nacięciu na obwodzie odcinka tworzywa izo- lacji 2. Po czym oczyszczone i odizo­lowane druciki miedziane trzeba skręcić 3, a następnie pocynować 4. Lutownicę 5 przykładamy od dołu tak, aby nie stopić dalszego odcinka izolacji. Lutowane części przewodzą­ce prąd nie mogą być zwilżone kwa- rys. 26 przygotowujemy proste koń­cówka I i 2 przewodu. Część 3 prze­wodu owijamy podwójnie taśmą izo­lacyjną. Po rozmontowaniu wtyczki końcówki 1 i 2 zaciskamy we wtycz­ce wkrętami 4 i 5. Uwaga: końców­ki należy zacisnąć pod blaszkami, a nie pod łbami wkrętów! Część 3 przewodu zaciskamy dość silnie za­ciskiem 6 przez dokręcenie go od spodu wkrętami 7 i 8, przez co za­bezpieczy się przewód 9 przed osio­wym przesunięciem. Mniej praktyczna jest wtyczka przedstawiona na rys. 27. Do umiesz­czenia w takiej wtyczce końcówek przewodu przygotowujemy je w kształcie pętli 1 i 2. Po rozkręceniu obu części obudowy wtyczki, kołki stykowe 4 i 5 należy połączyć z przewodem opierając je ewentualnie w czasie skręcania na kawałku drewna. Pętle przewodu I i 2 za­ciskamy między podkładką kąto­wą 6 a płaską częścią kołków 4 i 5. Należy oczywiście pamiętać o do­kładnym zaciśnięciu części 3 prze­wodu w zacisku 7. Po ułożeniu koł­ków stykowych w przeznaczonym do tego celu miejscu silnie skręca­my obie części obudowy wtyczki. Urządzenia, które muszą być uzie­mione przyłącza się do sieci z za­stosowaniem przewodu trójżyłowego oraz wtyczki trzystykowej (rys. 28). Uwaga: przed montowaniem przewodów wewnątrz obudowy 2 wtyczki sprawdzamy dokładnie, czy końcówka uziemiająca 8 jest przy­łączona do „masy" uziemionego urządzenia (przewód 5). Przestawie­nie przewodów i przyłączenie we­wnątrz wtyczki przewodu uziemie­nia do końcówki 1 lub 10 może spo­wodować porażenie. (Przewód uzie­miający — zwykle zielony). Do wkrętów końcówek I i 10 za-mocowujemy uprzednio pocynowa-ne końce przewodów 3 i 9. Przewód uziemiający 8 należy połączyć z wbudowaną tulejką stykową przez zaciśnięcie go wkrętem 4. Przed skręceniem korpusu wtycz­ki 6 należy przewody unieruchomić przez zaciśnięcie ich w uchwycie 7. Inny rodzaj wtyczek sieciowych przedstawiono na rys. 29. Korpus wtyczki składa się z części cylin­drycznej 1 z kołkami oraz górnej pokrywy 2. Części te nie są skręca­ne, lecz połączone haczykowatym zaczepem. Po odwróceniu w dolnej cylindrycznej części korpusu jest widoczny kwadratowy otwór. Wkła­dając w ten otwór ostrze małego śrubokręta 3, można odsunąć ha­czykowaty zaczep i rozłączyć oby­dwie części korpusu. Zwinięte w kształcie pętli i po-cynowane końcówki przewodu elek­trycznego 1 (rys. 30) należy silnie zacisnąć pod łebkami śrub kołków stykowych 2. Po wstawieniu kołków stykowych w otwory cylindrycznej części korpusu 3 należy obydwa przewody unieruchomić przez za­ciśnięcie obejmą 4. Pokrywę 5 na­kładamy na dolną część korpusu do­prowadzając do zaskoczenia zacze­pu 6. W niektórych urządzeniach elek­trotechnicznych (np. w golarkach, mikserach, magnetolonach itp.) sto­suje się przewody elektryczne za­kończone „zawulkanizowaną" wtycz­ką sieciową. Wtyczki takie są zwy­kle wykonane z tworzywa lub gumy i nie są rozbieralne, jak również nie można ich naprawiać. W przypadku przełamania przewodu lub uszko­dzenia wtyczki należy wtyczkę od­ciąć, a końcówki przewodów osadzić np. na wtyczce przedstawionej na rys. 30. Zasada działania wyłączników lamp i urządzeń elektrycznych jest podobna jak wyłączników ściennych. Poszczególne typy wyłączników róż­nią się jednak pod względem wiel­kości, kształtu i rozwiązań plastycz­nych. Jednym z częściej stosowa­nych wyłączników lamp domowych jest miniaturowy wyłącznik przy­ciskowy („wabo"), mający kształt płaskiej kostki z pionowym pręci­kiem przyciskowym (rys. 31). Włą­czanie i wyłączanie prądu w tym wyłączniku następuje przez obraca­nie się kołowych styków niewidocz­nych z zewnątrz. Stąd też patrząc na taki wyłącznik nie można okre­ślić, czy prąd jest włączony, czy też wyłączony. Cały wyłącznik nie jest rozbieralny, nie daje się naprawiać i w przypadku uszkodzenia należy go wymienić na nowy. Wymontowa­nie wyłącznika polega na jego wy­sunięciu w dół po uprzednim całko­witym odkręceniu nakrętki kołnie­rzowej 1. Pomiędzy nakrętką koł­nierzową 1 a korpusem 3 może być wkręcona dodatkowa płaska nakręt­ka aluminiowa zaciskająca część cy­lindryczną 2 w obudowie lampy. Przez wyłącznik jest przerywany tylko jeden przewód elektryczny 5, natomiast drugi przewód elektrycz­ny 6 przechodzi bezpośrednio do oprawki żarówki. W tym miniaturo­wym wyłączniku należy szczególnie starannie osadzić końcówki przewo­du 5. Odizolowany odcinek przewo­du należy złożyć podwójnie jak na rysunku, pocynować, a następnie silnie zacisnąć pod śrubkami 4. W podobny sposób zaciskamy przewody w wyłączniku uruchamia­nym za pomocą zwisającego sznur­ka (rys. 32). Korpus takiego wy­łącznika powinien być unierucho­miony przez zaciśnięcie w obudo­wie lampy. Wygodniejsze w użytkowaniu są wyłączniki przelotowe — dwupozy-cyjne (rys. 33) Na wahadłowym przycisku oznaczono ..zero'* — wy­łączone oraz „I" — włączone. Po le­wej stronie na rys. 33 przedstawiono rozłożone części korpusu oraz pra­widłowo przyłączone przewody. Po prawej stronie pokazano złożony i skręcony wyłącznik. Nie przecinany przewód elektryczny przechodzi we­wnątrz wzdłuż korpusu i jest uło­żony pod dolną ścianką połączo­nych części. Przy prawidłowym montażu złożone części korpusu po­winny dość silnie zaciskać wcho­dzący i wychodzący przewód, tak aby był on zabezpieczony przed osiowym przesuwaniem się. W niektórych nowoczesnych urzą­dzeniach elektrycznych (w ekspre- sach do kawy, pralkach automatycz­nych, termowentylatorach i in.) sto­suje się nasuwane złącza stykowe typu „samochodowego". Przy takim rozwiązaniu wyłącznik (rys. 34) nie ma śrub zaciskowych do przyłącza­nia przewodów elektrycznych. Wy­stające płaskie blaszki (zwykle z otworami w środku) służą do przy­łączenia specjalnych zacisków wi­szących na przewodach. W celu wy­miany wyłącznika należy zsunąć za­ciski z blaszek stykowych wyłączni­ka, wstawić nowy wyłącznik i po­nownie nasunąć wiszące zaciski na blaszki stykowe. Cały wyłącznik można wysunąć z obudowy przez ściśnięcie sprężystych „łapek"" tworzących jedną całość z korpusem wyłącznika. Konserwację i montaż lampy su­fitowej można z powodzeniem prze­prowadzić we własnym zakresie przy użyciu prostych narzędzi Nie trzeba dodawać, że pierwszą czyn­nością przy montażu lampy jest od­cięcie dopływu prądu elektrycznego. Nie wystarcza tutaj naciśnięcie i wyłączenie automatycznego bez­piecznika, lecz należy całkowicie wykręcić i odłożyć bezpieczniki. Ani oprawka żarówki, ani oprawa oświetleniowa nie powinny wisieć bezpośrednio na przewodach elek­trycznych. Przewody elektryczne słu­żą wyłącznie do doprowadzenia prą­du i nie powinny być obciążane mechanicznie. Z sufitu są wyprowadzone dwa przewody aluminiowe 1 (rys. 35). Jak już wiemy, przewodów alumi­niowych me należy zbyt często prze­ginać, ponieważ są kruche i mogą się przełamać. Końcówki 1 przewo­dów zaciskamy śrubkami porcela­nowego zacisku łączeniowego 2. Z drugiej strony zacisku łączeniowego są podłączone do zacisku przewo­dy 3 lampy. Przewody elektryczne przechodzą przez rurkę 7 oprawy i są połączone z oprawką JO żarów­ki. Rurka 7 ma u góry wieszak 6, który służy do zawieszenia na .haku sufitowym 4 oprawy oświetleniowej (lampy). Dopiero ->o zakończeniu montażu całości przesuwamy ku górze bal daszek (osfonę) 5 unieru­chamiając go w górnym położeniu przez zaciśnięcie wkrętu 5a. Dolna nagwintowana końcówka rury pionowej 8 jest wkręcona w kołnierz 12 oprawki 10. Przed zało­żeniem części oprawki JO należy do­kręcić do oporu wkręt JJ. Wkręt JJ zabezpiecza oprawkę przed odkręce­niem się z rury 8. W celu ewentual­ nego ponownego zdjęcia oprawki na­leży wykręcić wkręt 11. Nakrętka 9 służy do zamocowania daszka (uchwytu) do zawieszenia klosza lub abażuru oprawy. Oprawka żarówki składa się zwy­kle z trzech podstawowych części (rys. 36). Górna część korpusu 1 ma gwint do wkręcenia dolnej części korpusu 5. Pomiędzy tymi częściami wewnątrz zaciśnięta jest porcelano­wa kostka 2, a do niej są przymoco­wane śruby zaciskowe 4 oraz blaszki stykowe 3 cokołu żarówki. Jeżeli ża­rówka nie świeci mimo doprowa­dzenia prądu, należy oprawkę roz­montować, a następnie dokładnie oczyścić blaszki stykowe 3. Przykła­dając cokół żarówki do wymonto­wanej kostki ze stykami 3 spraw­dzamy, czy sprężyste blaszki właś­ciwie przylegają do metalowych części cokołu żarówki. W przypadku braku właściwego styku należy pół­okrągłymi szczypcami odpowiednio dogiąć blaszki stykowe. Przewód wyprowadzony z opraw­ki żarówki powinien być zabezpie­czony przed przesuwaniem osiowym i przed przegrzaniem. Oprawki ba­kelitowe nadają się jedynie do ża­rówek o mniejszej mocy, np. 60 W. Przy stosowaniu żarówek o mocy powyżej 100 W należy stosować wy­łącznie oprawki metalowe (z kostką stykową z porcelany). W lampach sufitowych, w lam­pach ściennych (kinkietach), jak również w różnych innych urządze­niach technicznych do łączenia prze­wodów stosuje się porcelanowe złą­cza zaciskowe. Jeśli w obwodzie oprawy oświe­tleniowej jest wmontowany dwu-obwodowy przełącznik, to wyprowa­dzane z sufitu trzy żyły umożliwia­ją zasilanie na przemian np. jednej, dwóch lub wszystkich żarówek w oprawie. Do przyłączenia takiej oprawy jest potrzebny trzystykowy zacisk łączeniowy (rys. 37a). Zaciski trzy- lub dwustykowe (rys. 37b) można nabyć m.in. w sklepach „1001 Drobiazgów". Każdy styk wewnątrz porcelano­wego zacisku łączeniowego ma mo­siężną tulejkę 1 (rys. 37c) z wkręta­mi 3 i 4. Po wsunięciu końcówek przewodów 2 i 5, wkręty 3 i 4 dokręca się do oporu. W domowej instalacji elektrycznej bardzo często stosujemy przewody elektryczne przedłużające, tzw. prze­dłużacze, które z jednej strony są przyłączone do wtyczki, a z drugiej do wiszącego gniazdka wtykowego. Te przedłużacze należy starannie konserwować i sprawdzać, ponie­waż ich uszkodzenia i zwarcia są właśnie najczęstszą przyczyną poża­rów i porażeń. Leżące na podłodze przewody przedłużające są szczegól­nie niebezpieczne dla małych dzieci. Wszelkie zabawki, modele itp. za­silamy tylko prądem o niskim na­pięciu elektrycznym. W składnicach harcerskich można nabywać tran­sformatory przeznaczone specjalnie do zasilania zabawek, modeli i ko­lejek. Transformatory te mają rów­nież wbudowane prostowniki, po­nieważ silniczki elektryczne w za­bawkach są z reguły zasilane tylko prądem stałym. Należy zwrócić uwagę na to, że urządzenia, w których są wbudowa­ne kondensatory (np. telewizor, nie­które pralki), mogą porazić prądem nawet po odłączeniu od sieci elek­trycznej. Bardzo często do oświetlenia ga­rażu lub warsztatu majsterkowicza stosujemy przenośne oprawy oświe­tleniowe (lampy) wiszące zamocowa­ne na długim przewodzie elektrycz­nym. Nie zaleca się stosowania do tego celu opraw zasilanych napię­ciem sieciowym 220 V. Ze względu na bezpieczeństwo majsterkowicza zawiesimy na ścianie garażu (lub warsztatu) transformator obniżający napięcie z 220 V do 12 V (lub 24 V). Oprawa (lampa) przenośna przy­łączona do takiego transformatora może mieć np. żarówkę 12 V o mo­cy 20 W. Żarówka oprawy prze­nośnej powinna być osłonięta me­talowym kloszem. W miarę użytkowania urządzenia elektryczne zużywają się, a przeła­mane częściowo przewody elektrycz­ne mogą stać się przyczyną pożaru.